Kultura kontra pieniactwo czyli spór o siedzibę TMZW

Kilka dni temu Towarzystwo Miłośników Ziemi Wronieckiej otrzymało informację od Michała Poniewskiego, dyrektora Wronieckiego Ośrodka Kultury, że musi opuścić swoją siedzibę, znajdującą się we wronieckim muzeum. W sieci zawrzało, ale kilka dni później kryzys został zażegnany.

30 kwietnia Michał Poniewski skierował pismo do TMZW, w którym informował Towarzystwo, że muszą opuścić pomieszczenie w Muzeum Ziemi Wronieckiej.

W związku ze zwiększającym się zapotrzebowaniem lokalowym Muzeum Ziemi Wronieckiej oraz koniecznością należytego zabezpieczenia zbiorów muzealnych proszę o zwolnienie pomieszczenia, w którym TMZW ma swoją siedzibę do końca maja 2020 r. oraz przekazanie nam kompletu kluczy od wejścia i pomieszczeń.
Preferowałbym spotkanie osobiście w tej sprawie, ale ze względu na stan epidemii proszę o wybaczenie, że przekazuję prośbę jedynie tą drogą.

pisał dyrektor WOK-u

Na portalu „Wroniecki Bazar”, który zaistniałą sytuację upublicznił pojawiło się kilka materiałów torpedujących tę decyzję, suchej nitki na dyrektorze nie zostawili zarówno redakcja jak i komentujący. Na dyrektora Wronieckiego Ośrodka Kultury spadła lawina hejtu. Natomiast sprawa została również upolityczniona, przewijała się retoryka, że Michał Poniewski wykonuje wolę burmistrza, chcącego zaszkodzić m.in. Pawłowi Bugajowi.


Prezesowi TMZW Pawłowi Bugajowi nie spodobał się sposób, w jaki Michał Poniewski poinformował ich o tej decyzji i w jaki sposób Towarzystwo zostało potraktowane. Paweł Bugaj przypomniał, że TMZW swoja siedzibę w muzeum ma od 27 lat. Jak twierdzi: tę siedzibę mamy zagwarantowaną od początku adaptacji zabytkowego spichlerza na muzeum, co wynika z dokumentacji budowlanej. Zapewniał również, że Towarzystwo Miłośników Ziemi Wronieckiej ma prawo do siedziby w tym obiekcie.

Jednak przez ostatnie 27 lat nigdy nie doszło do formalnego spisania umowy lub innego dokumentu, który mógłby przywiązać dożywotnio TMZW do muzeum. Wszystko opierało się na słownej deklaracji ówczesnych władz.

Dzisiaj swoje oświadczenie wydał Michał Poniewski, który odniósł się do całej sprawy. Mimo hejtu, który spadł na niego, zaproponował rozwiązanie, które zostało zaakceptowane przez TMZW.

Ze względu na zainteresowanie i zmieszanie wokół sprawy wyprowadzenia siedziby Towarzystwa Miłośników Ziemi Wronieckiej z budynku zabytkowego spichlerza przy ul Szkolnej 2 we Wronkach (Muzeum Ziemi Wronieckiej) informuję:

W dniu 30 kwietnia 2020 r. zwróciłem się mailowo z prośbą do TMZW o opuszczenie lokalu zajmowanego w budynku Muzeum Ziemi Wronieckiej. TMZW korzystało z lokalu na zasadzie zasiedzenia bez umowy. Podstawą mojej prośby były przepisy prawa, które nie pozwalają na korzystanie budynku muzeum przez osoby nieupoważnione (a więc pracowników instytucji) lub zwiedzających (pod opieką pracowników instytucji):

USTAWA z dnia 21 listopada 1996 r. o muzeach (Dz. U. 1997 Nr 5 poz. 24 ze zmianami)
Art. 5. […]
4. Podmioty, o których mowa w ust.1, tworzące muzea są obowiązane
1) zapewnić środki potrzebne do utrzymania i rozwoju muzeum;
2) zapewnić bezpieczeństwo zgromadzonym zbiorom;
3) sprawować nadzór nad muzeum.
[…] oraz Rozporządzenie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego z dnia 19 września 2014 r. w sprawie zabezpieczania zbiorów muzeum przed pożarem, kradzieżą innym niebezpieczeństwem grożącym ich zniszczeniem lub utratą (Dz.U. 2014 poz. 1240).
[…]
§8.Stosowanie zabezpieczeń technicznych polega na:
uniemożliwieniu albo ograniczeniu dostępu osobom nieupoważnionym do budynków, pomieszczeń, szaf, gablot wystawienniczych oraz innych miejsc, w których są przechowywane lub eksponowane zbiory, oraz do zabezpieczeń elektronicznych […]

Pragnę w tym miejscu zaznaczyć, że nie neguję ogromnej pracy społecznej TMZW na rzecz mieszkańców miasta i gminy Wronki. Wielokrotnie współpracowaliśmy przy tworzeniu festynów, imprez i wydarzeń w mieście oraz gminie, i współpraca ta przebiegała dobrze.

Data pisma związana jest ściśle z dalszymi planami rozwoju Muzeum, które po wielu latach doczekało się nowej wystawy historycznej. Termin opuszczenia lokalu wyznaczyłem na koniec maja 2020 r.

Sprawa została jednostronnie (bez dopuszczenia do głosu mojej osoby) nagłośniona na portalu internetowym Wroniecki Bazar przy okazji naruszając moje dobra. Abstrahując od treści artykułu pod nim pojawiły się dziesiątki anonimowych komentarzy: szkalujących, poniżających i obrażających mnie, ale także inne osoby. Fala hejtu jaka mnie zalała była duża i w żaden sposób nie ograniczona przez administratora portalu. W związku z tym zwróciłem się do jej właściciela i autorki artykułu Grażyny Kaźmierczak o usunięcie komentarzy lub podanie do publicznej wiadomości adresów IP i adresów email ich twórców. Komentarze zostały ukryte. Posiadam kopię tych publikacji. Kwestię ewentualnych roszczeń prawnych będę omawiał z prawnikiem.

TMZW oficjalnie odpowiedziało na moją prośbę z zapytaniem o podstawę prawną i proponując rozmowę (szkoda, że nie przed artykułem!). W związku z tym dnia 12 maja 2020 r. o godz. 15.00 zaprosiłem Zarząd TMZW oraz Grażynę Kaźmierczak na spotkanie ze mną, moim zastępcą, kierownikiem Muzeum oraz pracownikiem Muzeum. Na ponaddwugodzinnym spotkaniu przedstawiłem odpowiedź wraz z podstawą prawną prośby o opuszczenie lokalu.
W toku rozmów i przedstawienia argumentów każdej ze stron wypracowaliśmy rozwiązanie polegające na:
ofercie nieodpłatnej możliwość korzystania z pomieszczenia na ul. Polnej, z własnymi, zamykanymi szafami.

Pomieszczenie to (gdzie obecnie mieści się Klub Seniora, a dawniej również Sekcja Warcabowa) będzie współużytkowane przez TMZW, z perspektywą siedziby samodzielnej.
Zaletami tego lokalu nad dotychczasowym będą:
– dostępność przez większość tygodnia (do uzgodnienia z innymi użytkownikami),
– większa przestrzeń ponad 40m2,
– duże okna,
– dostęp do dwóch toalet,
– NIE BĘDZIE WYMAGAŁO CZYNSZU I OPŁAT MEDIÓW (takie same zasady jak obecnie),
– ZOSTANIE UŻYCZONE NA PODSTAWIE UMOWY (pisemnej, a nie ustnych obietnic).,

Zarząd TMZW zgodził się na zaproponowane warunki, czym moim zdaniem zakończył ten ostry i nagły konflikt. Mam nadzieję, że zgodnie z deklaracjami obu stron, do końca maja dojdzie do podpisania umowy, przekazania kluczy i dalszej wspólnej pracy dla dobra Wronek i jego mieszkańców.

informuje Michał Poniewski, dyrektor WOK
Moje Wronki - Mój Fyrtel - studio kreatywne