Ile NAPRAWDĘ zarabiają wronieccy nauczyciele?

Skontaktowali się z nami wronieccy nauczyciele, którzy przeczytali artykuł w „Gazecie Szamotulskiej” zatytułowany 6 452,70 zł na rękę w „jedynce”. W materiale poznajemy najwyższe pensje nauczycielskie m.in. w gminie Wronki.

We wtorek odwiedziliśmy strajkujących nauczycieli w Szkołach Podstawowych nr 2 i 3, w Biezdrowie, Nowej Wsi, Zespole Szkół nr 1 oraz Przedszkolu nr 1 „Bajkowy Świat”. Nauczyciele zgodnie przyznają, że ten artykuł jest manipulacją i powoduje, że tracą wiarygodność w oczach społeczeństwa jako strajkująca grupa zawodowa. Poprosili portal Moje Wronki o przedstawienie tego, jakie są realne wynagrodzenia w gminie Wronki.

„6 452,70 zł na rękę w „jedynce”

Autor artykułu Artur Hibner poprosił przedstawicieli różnych gmin w powiecie szamotulskim o podanie najwyższej pensji nauczycielskiej (nie dyrektorskiej) za marzec 2019 r. w placówkach oświatowych. Oprócz kwot w wyjaśnieniu dla Gazety Szamotulskiej Tobiasz Chożalski z wronieckiego magistratu pisze, że na podane kwoty składają się: pensje zasadnicze, dodatki, a także spłata 5% podwyżki płac za okres od stycznia i wypłata za godziny ponadwymiarowe (nadgodziny planowe i doraźne zastępstwa).

Poniżej zestawienie wypłat, jakie zostało przestawione w omawianym artykule.


Szkoła Podstawowa nr 1 – 7867,80 brutto / 5543,48 netto
Szkoła Podstawowa nr 2 – 7696,84 brutto / 5434,87 netto
Szkoła Podstawowa nr 3 – 7595,95 brutto / 5358,64 netto
Szkoła Podstawowa w Biezdrowie – 8375,40 brutto / 5907,03 netto
Szkoła Podstawowa w Nowej Wsi – 7847,37 brutto / 5537,06 netto
Szkoła Podstawowa w Chojnie – 7937,88 brutto / 5604,13 netto
Przedszkole nr 1 – 9186,63 brutto / 6452,70 netto
Przedszkole nr 2 – 5814,10 brutto / 4117,45 netto

Nauczyciele ze szkół, które odwiedziliśmy przyznają, że te kwoty są jak najbardziej realne. Jednak nie są one w żaden sposób miarodajne i nie powinny służyć do zestawień statystycznych ze względu na skomplikowany system nagradzania pedagogów. Twierdzą również, że są to pojedyncze przypadki i nigdy nie zdarzy się sytuacja, gdy dwóch nauczycieli otrzyma tę samą kwotę na rozliczeniu. Do autora mają również żal o to, że dla porównania nie dociekał, ile zarobili nauczyciele w innych miesiącach, aby pokazać, jak różne są to kwoty.

Co składa się pensję nauczyciela?

Wyliczanie pensji nauczyciela jest dokładnie określone w rozporządzeniu. Pensje podstawowe mają określone widełki. Aby wynagrodzenie było miarodajne, w statystykach nie powinny być brane pod uwagę dodatki takie jak: dodatek motywacyjny, dodatek stażowy (zależy od stopnia awansu nauczyciela), dodatek za wychowawstwo czy dodatek za wysługę lat. Również pieniądze za doraźne zastępstwa nie mogą wpisywać się w stały dochód pedagogów.

Bajkowy Świat dla portfeli nauczycielek?

Największe zainteresowanie budzą kwoty z Przedszkola nr 1, gdzie kwota pensji za marzec jest najwyższa. Tamtejsi pedagodzy są załamani publikacją w poniedziałkowym numerze „Gazety Szamotulskiej”. W rozmowie z nami przyznali, że boją się o to, że ten artykuł miał na celu skłócić grono nauczycielskie z różnych placówek. Zauważyli również, że tabela w artykule jest wyróżniona w taki sposób, że czytelnik nie zapamięta treści, a jedynie krzykliwy nagłówek oraz właśnie tę tabelę. Materiał stawia ich w trudnej sytuacji ponieważ otrzymali od koleżanek i kolegów telefony, że chętnie się zatrudnią w Bajkowym Świecie z uwagi na tak wysokie zarobki. Miały być one mniej lub bardziej żartobliwe. Wyjaśnili nam dlaczego stawki są u nich najwyższe. Część nauczycielek musiała udać się na zwolnienia lekarskie, a ich miejsce w ramach nadgodzin przejęły inne nauczycielki. Niektóre pracują z dziećmi po 10 godzin dziennie. Przyznają, że może i teraz więcej zarobią, ale za cenę własnego zdrowia i niewykluczone, że niedługo same będą musiały iść na zwolnienia lekarskie, które nie są płatne.

Nauczyciele solidarni

We wszystkich placówkach, które odwiedziliśmy wszyscy nauczyciele zgodnie przyznają, że są załamani i zrozpaczeni tym artykułem. Jeden z pedagogów przyznał, że wobec takiej publikacji strajk może nie mieć sensu, gdy społeczeństwo uzna, że takie kwoty pojawiają się na ich kontach co miesiąc. Jedna z nauczycielek miała już nawet nieprzyjemną sytuację w sklepie, gdy jedna z mieszkanek z gminy Wronek powiedziała do niej, że „wam (nauczycielom) to już się w d… poprzewracało”. Właśnie po lekturze tego artykułu. Dwie placówki oświatowe z Wronek przygotowały również swoje pisma do autora artykułu oraz redaktora naczelnego Gazety Szamotulskiej. Poproszono również portal Moje Wronki o ich publikacje, poniżej prezentujemy ich treść.

W związku z artykułem pana A. Hibnera zamieszczonym w „Gazecie Szamotulskiej”, dotyczącego zarobków nauczycieli, chcielibyśmy ustosunkować się do informacji, które zostały w nim zawarte. Dane, na które powołał się pan Hibner, są oczywiście prawdziwe (źródło UMiG Wronki). Oczywistym jednak nie jest dla czytelników, że na te zarobki składały się:
a) pięciotygodniowy okres rozliczeniowy (a nie czterotygodniowy);

b) wyrównanie podwyżki – za okres od stycznia włącznie.

Pamiętać należałoby, że nadgodziny dodatkowe (tzw. zastępstwa) są zmienną, która przez cały rok szkolny jest zróżnicowana i należałoby dodać je wszystkie i uśrednić.

Aby obraz zarobków był rzetelny – a myślę, że pan swój zawód traktuje rzetelnie, wystarczyłoby:
a) odjąć jeden tydzień rozliczeniowy, który ,,zabrany’’ był z lutego
b) średnią sumę za podwyżkę podzielić przez 3 (styczeń, luty, marzec)

Wynik tych prostych działań matematycznych wystarczyłoby dodać do uśrednionej pensji i wtedy pan Hibner mógłby mówić o sobie, że jest rzetelnym dziennikarzem.

Jeśli pan Hibner jednak nie wierzy tej prostej metodologii obliczenia naszych uśrednionych zarobków, to zapraszamy go ponownie do szkoły w Biezdrowie i przedstawimy nasze wyciągi zarobków. Nie mamy nic do utajnienia, jeśli chodzi o nasze zarobki. Dopiero wtedy będzie mógł powiedzieć, że godziwie zarabia na swą rodzinę.

Dziwimy się, że pan Hibner nie uwzględnia tych czynników, które zawyżają znacząco pensję nauczyciela. Nie wiemy, czy pan Hibner chciałby, aby nauczyciele tak nierzetelnie traktowali swój zawód – powołanie, jak on w tym wypadku traktuje swój. Po przeczytaniu tego artykułu rozumiemy, że pan Hibner uważa, że dziennikarz ma prawo traktować prawdę jak spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością.

Tylko co z lustrem…panie Arturze i przykazaniem, bodajże ósmym.
Dziwimy się także redakcji gazety, że przekazuje tak zmanipulowane informacje. Jaki tego cel?

Prosimy o zamieszczenie naszej odpowiedzi na zmanipulowane informacje zawarte w tekście pana Hibnera. Nie oczekujemy przeprosin, ale rzetelnych informacji, no chyba, że manipulacja jest zgodna z linią programową Waszej gazety.

Z poważaniem grono pedagogiczne w Biezdrowie

W związku z upublicznieniem informacji dotyczących zarobków nauczycieli w poszczególnych gminach powiatu szamotulskiego przez pana Artura Hibnera w „Gazecie Szamotulskiej” celowo zmanipulowanych, chcielibyśmy w ramach sprostowania opublikować nasze paski zarobków podstawowych. Informujemy również, że w powiecie szamotulskim w wielu szkołach brakuje nauczycieli już od kilku lat i w rezultacie część z nas dodatkowo wypracowuje nadgodziny. Jednak dotyczy to tylko pewnej grupy nauczycieli i stanowi niepokojący fakt, że młodzi nauczyciele nie podejmują pracy w naszym zawodzie. Wyeksponowanie w tytule maksymalnej, ekstremalnie wysokiej wypłaty jednego z pracowników gminnych szkół jest próbą sugerowania czytelnikom fałszywego obrazu finansów całej grupy nauczycieli.

Z zebranych przez nas informacji wynika, że jest to pracownik o najwyższym stopniu awansu, wypracowujący w tym okresie dużą liczbę godzin zastępując innego nauczyciela. Nieliczne wysokie pensje związane są z pracą z osobami z niepełnosprawnościami, a we wszystkich pensjach zawiera się wyrównanie zaległej podwyżki. Z punktu widzenia analizy statystycznej nie można znaleźć żadnego uzasadnienia dla takiego przedstawienia danych.

Również wątpliwość budzi brak realizacji tezy w treści tego artykułu, w który wrzucone zostały różne, niespójne tematycznie, pomieszane jednostkowo informacje. Chcielibyśmy zwrócić uwagę, że rzetelność dziennikarska nie polega na tym, żeby żerować na pobudzonej opinii społecznej w okresie przedłużającego się strajku nauczycieli, podsycając ją umiejętnie spreparowanymi i wyjętymi z kontekstu informacjami. Stawia to pod znakiem zapytania intencje piszącego, gdzie na pierwszy plan wysuwa się szukanie taniej sensacji, manipulowanie opinią publiczną i kierowanie jej przeciwko nauczycielom.

Najbardziej Przerażające jednak jest to, że na kolejnych stronach gazety pojawiają się następne notatki, które już nie tylko manipulują danymi lecz kłamliwie przedstawiają maksymalne kwoty jako „średnie pensje netto wronieckich nauczycieli”. Wzywamy Gazetę Szamotulską do weryfikowania swoich artykułów i brania odpowiedzialności za teksty swoich „dziennikarzy”.

Paski pochodzą od nauczycieli z różnym stopniem awansu (kontraktowi, mianowani i dyplomowani), różnym stażem i zróżnicowanymi dodatkami, więc stanowią reprezentatywną próbę.


Nauczyciele Szkół Średnich Powiatu Szamotulskiego

Do treści dołączono odpisy z wypłat nauczycieli z różnych szkół powiatu szamotulskiego.

Nauczyciele z wronieckich szkół podzielili się z nami odpisami swoich wypłat za marzec. Poniżej prezentujemy część z nich. Jeśli jesteś rodzicem, uczniem czy po prostu ciekawi Cię, ile wynosi pensja pracowników oświaty, zachęcamy do rozmowy z nauczycielami, którzy strajkują. Chętnie pokażą Wam, ile faktycznie zarabiają. W obecnej sytuacji nie jest to dla nich żadna tajemnica.

Pracownicy oświaty z naszej gminy dziękują Rodzicom i Uczniom za wszelkie wyrazy wsparcia w czasie strajku, a przede wszystkim za wyrozumiałość.

Chcieliśmy tym materiałem przybliżyć Czytelnikom, jak wygląda rzeczywistość w naszym fyrtlu, ale także okazać wsparcie tym, dzięki którym jesteśmy dziennikarzami. Nie opowiadamy się po stronie żadnej opcji politycznej, stajemy po stronie naszych mieszkańców, bo to jest nasz obowiązek. Pragniemy również podkreślić, że po dzisiejszych rozmowach, wiemy doskonale, że nie chodzi tylko o pieniądze, ale o zmiany w systemie edukacji. Z tym, że obecny system potrzebuje zmian chyba zgodzą się wszyscy.