Abp Stanisław Gądecki – przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski – celebrował mszę świętą we wronieckim Zakładzie Karnym, towarzyszył mu ksiądz Paweł Pawlicki.
Msza święta została odprawiona z okazji Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, który jest świętowany w Kościele katolickim.
Świętowanie Jubileuszu Miłosierdzia zakończy się w diecezjach 13 listopada 2016 r. obrzędem zamknięcia Drzwi Świętych. Tydzień później, w niedzielę Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata papież Franciszek zamknie Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra w Rzymie, co zakończy Rok Święty w całym Kościele.
Na mocy dekretu papieża Franciszka podczas Roku Świętego Miłosierdzia bramy cel więziennych również staną się Drzwiami Świętymi, dla wszystkich tych, którzy przechodząc przez nie skierują myśli i modlitwę do Ojca. Więźniowie odpust zupełny będą mogli otrzymać w kaplicach więziennych.
Biskupi archidiecezji poznańskiej odwiedzili areszty i więzienia, po to, aby dać więźniom nadzieję i pocieszenie. Nie tylko odprawili msze święte, ale także spotkali się z osadzonymi w celach oraz strażnikami więziennymi.
Ukaranie człowieka poprzez odizolowanie go, nie może mu odbierać wszelkiej nadziei.powiedział abp Stanisław Gądecki we Wronkach, w jednym z największych w Polsce zakładów karnych
Metropolita poznański w nawiązaniu do Księgi Mądrości, przywołał w homilii wygłoszonej do więźniów obraz „więzienia bez krat”.
Ten fragment z Księgi Mądrości obrazowo ilustruje nam na czym polega działanie sumienia, tego wewnętrznego świadka, obecnego w człowieku, który samym swoim istnieniem przypomina przestępcy o popełnionym złu. Najgorszym więzieniem jest serce zamknięte i zatwardziałe.
Przewodniczący Episkopatu Polski przypomniał, że do uczynków miłosierdzia należy pocieszanie więźniów. Ten obowiązek jednak nie neguje zasadności kary. Pocieszanie powinno koncentrować się na poruszaniu sumień i dawaniu nadziei.
Tekst na podstawie: ms / Wronki (KAI) / Episkopat.pl
Zdjęcie: br Robert Binkowski
Choć jestem z wykształcenia polonistką zawsze bardziej fascynował mnie teatr niż dziennikarstwo. Współpracę z portalem rozpoczęłam od korekty tekstów. Zaangażowanie w działania lokalnej społeczności zmotywowało mnie do pisania artykułów o tym, co ważne, dobre i budujące relacje społeczne.