Była dyrektor „Dwójki” przerywa milczenie

Maria Woźniak, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2 we Wronkach w latach 2002-2012 po siedmiu latach przerywa milczenie. Odnosi się do tego, jak była traktowana przez burmistrza Wieczora i w jaki sposób się jej pozbyto.

Maria Woźniak, która przez 10 lat sterowała Szkołą Podstawową nr 2 ujawnia, w jaki sposób obchodził się z nią burmistrz Wronek, Mirosław Wieczór. Z treści poniższego oświadczenia dowiemy się m.in. o naciskach na dyrektor ze strony włodarza Wronek, o ustawionym konkursie na stanowisko dyrektora „Dwójki” i o bezprawnym powołaniu następcy Marii Woźniak.


Milczałam 7 lat. Nadszedł wreszcie czas, że i ja mogę przedstawić Państwu prawdę na temat mojej współpracy z panem burmistrzem, ponieważ w 2012r jedyną, słuszną i dopuszczoną do głosu była tylko ta prawda, która głosił pan burmistrz, jego zastępca, który został nagle powołany do zażegnania kryzysu oświatowego, ówczesny dyrektor SAPO, który nie bardzo rozumiał, o co chodzi. Oświadczam, że nie piszę, aby wyrównać rachunki krzywd, ani też z chęci odwetu. Macie Państwo prawo poznać tez i moja ocenę sytuacji, w jakiej się znalazłam, pełniąc obowiązki dyrektora szkoły.

1. W 2011 r. burmistrz jako mój pracodawca nalegał, a nawet wymuszał na mnie podpisanie zgody na uruchomienie w sąsiadującej obok szkoły Kręgielni – baru z alkoholem. Będąc świadoma obowiązujących mnie w tym zakresie przepisów prawa, kategorycznie odmówiłam tego. Punkt z alkoholem za płotem szkoły? O nie. Proszę państwa.
To ja byłam odpowiedzialna za bezpieczeństwo uczniów w szkole, nie burmistrz. Mimo to, wielokrotnie wracał do tematu, a ja nie zmieniłam decyzji. Wzbudziło to wielkie niezadowolenie mego pracodawcy, który z tego powodu zaczął nagle umniejszać mojej pracy, która zawsze wykonywałam rzetelnie.
Były sekretarz gminy, po kilku rozmowach na temat podpisania zgody na uruchomienie baru w kręgielni, ostrzegał mnie, że zapłacę za swoją decyzję, bo burmistrz nie znosi sprzeciwu i jest pamiętliwy. Wiedział, co mówi. Ciekawe dlaczego tak bardzo burmistrzowi na tym zależało? Może to te biznesowe interesy pokrzyżowałam?

2. Po raz drugi naraziłam się burmistrzowi, kiedy nie dopuściłam do upychania nogą po piwnicach i innych kątach w szkole obowiązkowych zajęć lekcyjnych dla uczniów po to, żeby skrócić na siłę czas pracy szkoły. Burmistrz nie chciał płacić przewoźnikom dzieci dojeżdżających że Stróżek za godziny ponadwymiarowe, a szkoła nr 2 pracowała do 17:05. Przecież moim obowiązkiem było zapewnienie higienicznych i bezpiecznych warunków pracy dla uczniów i nauczycieli. Burmistrz tego nie czuł. Chodziło tylko o oszczędności, a ja nie przychyliłam się po raz kolejny do jego zaleceń i oczekiwań. Popadłam tym samym w niełaskę, ale ochroniłam uczniów i nauczycieli od niegodnych człowieka warunków pracy.

3. Nie wyraziłam zgody na propozycję burmistrza, dotycząca kandydowania z jego listy w wyborach samorządowych. Uznałam, że jestem wolnym człowiekiem i nikt mnie nie będzie przekonywał i do niczego zmuszał. Nie chciałam być utożsamiana z tą osobą i zbierać dla pana burmistrza głosy wyborcze (nie podpisałam wiec przysłowiowej lojalki).

4. Rok 2012 – nadszedł czas, żeby wymierzyć mi karę za brak ślepego posłuszeństwa wobec władzy.
1.06.2012 burmistrz zawezwał mnie do urzędu i poinformował, że ma ,,bardzo dobrego kandydata na moje miejsce”, który ściągnie dla gminy wielkie pieniądze z Unii.
Panie burmistrzu, gdzie je pan ma!? Ten kandydat ściągnął, ale kłopoty na pana. Jak można było być tak bezmyślnym mówić o swoim kandydacie jeszcze przed ogłoszeniem konkursu. To z góry śmierdziało! Uznałam, to za niezły żart. Nie wspomnę o okolicznościach, w jakich zostałam o tym poinformowana. Pan burmistrz lubi wykorzystywać trudne momenty w życiu ludzi. Myślę, że mieszkańcy pamiętają ten czas. Oczywiście honorowo podeszłam do konkursu, czując już wtedy, co mnie czeka.
Nie zawiodłam uczniów, rodziców i porządnych nauczycieli. Nie wystraszyłam się też bardzo dobrego kandydata pana burmistrza, liczył na to, że poddam się bez walki i dane komuś słowo spełni się na pstryknięcie. Przecież pan mnie znał! Honor nade wszystko!!!!!

5. Finał sprawy – konkurs na stanowisko dyrektora SP2 został nierozstrzygnięty. Oczywiście ku zaskoczeniu burmistrza. Ktoś go zawiódł. Moralna odpowiedzialność za wynik konkursu spadła wiec na organizatora, który skrzętnie realizował dalej swoje zbójnickie plany i zatrudnił na stanowisku dyrektora szkoły swojego „bardzo dobrego kandydata”. Jego kariera dyrektorska w SP2 trwała aż 3 lata.
Ja przeszłam na emeryturę, bo nabyłam takie uprawnienia. Burmistrz zniweczył moją radość z tego, co tak bardzo kochałam. Zafundował mi wiele nerwów i niesłusznych oskarżeń. Zatrzymał mnie w biegu. Nie pozwolił mi dokończyć założonych planów, a życie pokazało jakiego trafnego dokonał wyboru.

Ostatecznie pan burmistrz pozostał z nieczystym sumieniem (tego nie da się zagłuszyć), z wieloma kłopotami ponieważ zatrudnił moją następczynię „naruszając w istotny sposób prawo”, o czym rozstrzygnęły służby Wojewody Wielkopolskiego z Wydziału Kontroli Prawa i Nadzoru. Potwierdza to wydany na tę okoliczność dokument z dn. 07.11.2912 r. nr KN I.4100.226.2012.3. Jest to rozstrzygnięcie nadzorcze Wojewody, którym pan burmistrz nie pochwalił się wronieckiemu społeczeństwu.

Czynię to ja, po 7 latach milczenia. Nadszedł wreszcie czas prawdy również i dla mnie. Panie burmistrzu, młyny boskie mielą wolno…

Niech pan wyciąga wnioski i nie brnie w jeszcze większe bagno. Informuję, że jestem posiadaczem niniejszego rozstrzygnięcia nadzorczego Wojewody Wielkopolskiego. Ten sam dokument posiada też pan burmistrz.

Maria Woźniak, dyrektor szkoły nr 2 w latach 2002 – 2012.

Poniżej treść wyżej wymienionego pisma. Z jego treści wynika, że była dyrektor Szkoły Podstawowej nr 2, a obecnie pracownik Urzędu Miasta i Gminy Wronki, Małgorzata Andrzejczak-Skrzypczak została powołana na stanowisko dyrektorskie w „Dwójce” z „istotnym naruszeniem prawa”.

Odpowiadając na Pani pismo z dnia 25 września 2012 r. dotyczące Zarządzenia Nr 75/OKZS/2012 Burmistrza Miasta i Gminy Wronki z dnia 29 sierpnia 2012 r. w sprawie nawiązania stosunku pracy z panią Małgorzatą Andrzejczak-Skrzypczak i powierzenia stanowiska dyrektora Szkoły Podstawowej Nr 2, ul. Poznańska 46 we Wronkach informuje, co następuje.

Zgodnie z przepisami rozdziału 10 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 r. Nr 142, poz 1591 ze zm.) w odniesieniu do powołanego wyżej Zarządzenia wojewoda przeprowadził postępowanie nadzorcze.

W wyniku tego postępowania wojewoda w dniu 5 listopada 2012 r. wydał rozstrzygnięcie nadzorcze Nr KN-1.4131.1.347.2012.3, w którym orzekł nieważność § 1 przedmiotowego Zarządzenia ze względu na istotne naruszenie prawa.

Moje Wronki - Mój Fyrtel - studio kreatywne
/