Jak wygląda Postęp od wewnątrz? [GALERIA]

Prawdopodobnie to jedna z ostatnich okazji, aby uwiecznić „Postęp” w takim stanie, jaki znamy dziś. Budynki trafią niedługo do nowego właściciela, który zapowiedział swoje plany, dotyczące opuszczonego zakładu.

Powitał nas widok prowizorycznie przygotowanego miejsca spotkań dla różnych bywalców. Do budynku oczywiście nie można wejść bez zgody odpowiednich organów, jednak nie odstraszyło to gości, którzy się tam urządzili. Świeczki, butelki po alkoholu oraz opakowania po jedzeniu, świadczą o tym, że nieraz odbywały się tu „imprezy”.

Od czasu zamknięcia budynek „Postępu” popadł w ruinę. Elewacja od strony ulicy Bolesława Chrobrego skrywa jednak to, w jakim stanie jest wnętrze. W środku hali porzucono sprzęt, z jakiego korzystali pracownicy, można odnieść wrażenie, że zakład zamknięto z dnia na dzień. W kartonach znajdują się jeszcze przedmioty, czekające na swoje przeznaczenie. W pomieszczeniach produkcyjnych porzucono nawet bele materiałów. Na odrapanych ścianach można spotkać kalendarze datowane na 2008 rok, gdzieniegdzie, pozostały nawet ozdoby świąteczne. W piwnicy zalega woda, która również ma swój udział w niszczeniu budynku.

postep-zalozenie

Za założycielkę Spółdzielni Pracy Wytwórczej „Postęp” uważa się Helenę Gryglewską. W 1947, wraz z osiemnastoma osobami, przyczyniła się do powstania zakładu, zatrudniającego przede wszystkim kobiety,  dla których we Wronkach brakowało pracy. Spółdzielnia została zarejestrowana oficjalnie w poznańskim Sądzie Okręgowym dnia 23 lutego 1948. W roku 1997 zakład zatrudniał 222 osoby, z czego tylko piętnastu mężczyzn.

Obecnie, 98% produkcji przeznaczana jest na eksport do Niemiec. Szyjemy na ich konkretne zamówienia, a współpraca datuje się od roku 1970. Mimo niskiej rentowności eksportu musimy się trzymać, czy chcemy czy nie. Mimo dużej konkurencji ze strony krajów Dalekiego Wschodu i byłego ZSRR, nie wypadamy z rynku z uwagi na wysoką jakość naszych usług. To, że prawie sto procent produkcji kierowana jest na eksport, podyktowana jest również niestabilnością rynku polskiego. powiedział dla „Gońca Wronieckiego” Jacek Pomianowski, prezes Postępu w roku 1997.

 

Naszej redakcji udało się dostać do wnętrza hali produkcyjnej, czas zatrzymał się tam w roku 2008, kiedy zamknięto zakład. Zapraszamy do obejrzenia obszernej fotorelacji. A o dalszych losach nieruchomości można przeczytać tutaj.

Za udostępnienie informacji historycznych na temat „Postępu” dziękujemy Jackowi Rosadzie, Goniec Ziemi Wronieckiej.

Moje Wronki - Mój Fyrtel - studio kreatywne