Tysiąc kilometrów przez Polskę pieszo- Jacek Balcerak we Wronkach

Tysiąc kilometrów przez Polskę, pieszo, w szczytnym celu – 13 maja rozpoczęła się wyjątkowa podróż. Jacek Balcerak wyruszył z Przemyśla, a metą zostanie Świnoujście. Towarzyszy mu kot Parys.

Pan Jacek przez całą drogę zbiera fundusze na leczenie chorej Darii, która urodziła się tylko z połową serca, ale istnieje szansa na operację. To nie pierwsza taka charytatywna pomoc z jego strony.


28. dnia swojej podróży odwiedził Wronki. Pana Jacka i kota w swoje progi przyjęli bracia Franciszkanie.

Dzień 28. Wronki-Wieleń 27 km Godzina 1.22 i w końcu udało się zjeść kolację. 2 parówki z musztardą i krakersy na deser. Parys zasłużył na dodatkową saszetkę. Pierwszy raz dziś sam przeszedł spory kawałek. Twardziel.

Długi dzień. Późno zaczęliśmy wędrówkę, bo po 16. Ciężko było wyjść z miasta. Wieli dobrych ludzi po drodze, żywo zainteresowanych celem naszego spaceru. Jeszcze raz dziękuję włodarzom Gmina Wronki za przywitanie, Franciszkanie we Wronkach za gościnę. Parys ciągle opowiada bardzo pochlebne opinie na temat miękkości łóżek. W końcu się wyspał no i pierwszy raz był na mszy 🙂Mieliśmy dziś podczas drogi parę spraw do załatwienia, więc zależało mi aby w pełni osiągnąć planowany wcześniej dystans i stąd walka do później pory. Droga dziś prowadziła przez odludne, zadrzewione tereny. Gdyby nie piach i ciągnięcie z mozołem wózka byłoby zapewne radośniej. Od wyjścia z Wronek do mety w Wieleniu spotkałem kilka osób, przez większość dnia byliśmy sami, co bardzo nam odpowiadało. Wieleń nocą wygląda ciekawie, dużo zieleni, urokliwe kamieniczki. Jutro, co rzadko mi się zdarza wrócę się i skonfrontuje ten zastany nocny widok z dziennym. Po 28 dniach w końcu zainteresował się czujny patrol policji. Wzbudziłem lekkie zdziwienie i wskazano nam miejsce do rozbicia namiotu. Dziś z okien naszego apartamentu mamy widok na Noteć. Każdego dnia po przebudzeniu widzimy coś innego. Dobra rzecz.

Czytamy na Facebook-u Nowy Świat

Życzymy pielgrzymom pomyślnej dalszej drogi!