Dzień dobry Wronki!

Dzień dobry wszystkim. Dziś wtorek, 19 stycznia 2016 roku. Imieniny Henryka i Mariusza, między innymi oczywiście. Do końca astronomicznej zimy pozostało okrągłe 60 dni. Mamy więc jeszcze sporo czasu na wypatrywanie wiosny.

A zima trzyma i chyba nie jest taka zła. Przynajmniej dziś możemy mówić o jej kompromisowej wersji. „Zima może być, byle by nie było śniegu na szosie i chodnikach”. Pomału zbliżamy się do ideału tego kompromisu. Trochę mrozu, ale nie za wiele, wystarczająco jednak, aby nie roztopiły się resztki śniegu i w sam raz, aby wskoczyć w swoje zimowe kreacje. Najzimniej tuż przed wschodem słońca, ok. -8ºC. W najcieplejszym momencie dnia temperatura wzrośnie o 5 stopni. Lekki wiatr będzie wzmagał odczucie chłodu, dlatego warto potraktować sprawiedliwie każdą część swojego ciała i  zadbać o kompletny ubiór. Podobnie jak wczoraj, w pierwszej części dnia będziemy mieli okazję nacieszyć się słońcem. Póki co nie grzeje, ale zawsze miło na nie popatrzeć, z przymrużeniem oka.

Jeśli macie gdzieś w swoim zasięgu dzieci, zarówno te nadpobudliwe ruchowo, jak i te, które się do wysiłku fizycznego nie garną, to możecie wybrać się dziś na warsztaty taneczne zorganizowane na Dużej Sali WOK-u. Wasi młodociani będą mogli poćwiczyć hip-hop, dance, modern jazz i disco, a wszystko za symboliczną złotówkę. Zaraz po tańcach można wpaść do kina na film animowany pt. „Winx Club”. Ostrzegam, że chłopcom może nie przypaść do gustu. Jeśli zatem jesteście szczęśliwymi rodzicami syna, któremu nieobce jest sformułowanie „dziewczyńskie”, to możecie skorzystać z innych propozycji spędzenia wolnego czasu w zorganizowany i kreatywny sposób. I to nie tylko we Wronkach, ale też w Biezdrowie, Chojnie, Wierzchocinie. Więcej informacji i szczegółów znajdziecie TUTAJ.

Zawsze możecie poukładać w domu klocki Lego. Nawet jeśli nie macie dzieci, które instynktownie chyba wiedzą, który klocek gdzie przypasować. Nawet jeśli macie instrukcję, co robić krok po kroku, to warto wykazać się kreatywnością i spróbować zrobić to samemu. To, że ułożycie rozsypany na setki części pojazd kosmiczny lub superbohatera, czy co tam Wam wypadnie z pudełka, na swój sposób, nie znaczy, że otrzymacie gorszy efekt końcowy. Satysfakcja gwarantowana, nawet jeśli  zostaną Wam jakieś części. Widocznie nie były potrzebne.

Wszystkim jubilatom, solenizantom i świeżo upieczonym rodzicom  życzymy wszystkiego najlepszego. Do przeczytania.

 

 

kartka_z_kalendarza_19.01

Moje Wronki - Mój Fyrtel - studio kreatywne