#jesteśmyjednością – Wola walki i serce do gry w Gromie

Grom Samołęż pokonał na wyjeździe Fortunę Zielonagóra. Mimo straconej na początku meczu bramki oraz problemów kadrowych udało im się odwrócić losy meczu i wrócić do domu z trzema punktami.

Jesteśmy już po zakończeniu 4. kolejki Wronieckiej Ligi Nadwarciańskiej. Tym razem naszym przeciwnikiem była drużyna Fortuny Zielonagóra.

Mecz rozegraliśmy na wyjeździe i jak to w takich meczach bywa, dominacja kibiców gospodarzy nie pomagała w grze. Od samego początku spotkania wiedzieliśmy, że będzie to bardzo wymagający mecz, powodem tych domysłów był brak kilku czołowych zawodników z wyjściowej jedenastki oraz rozegranie pełnych 90 minut przez kontuzjowanego Mateusza Dylańskiego.

Spotkanie dobrze rozpoczęła Zielonagóra, która już po naszym błędzie zdobyła pierwszą bramkę tego meczu. Jednak „nie taki diabeł straszny, jak go malują”, bo wystarczy wola walki, zaangażowanie się reszty zespołu w grę i włożenie swojego serca w to, co się robi, a pojawiają się fantastyczne rezultaty. Przykładem jest wyżej wspomniany Mateusz, który mimo bólu zdobył wyrównującego gola. Jeszcze w pierwszej połowie dośrodkowanie Adriana Gumnego z rzutu rożnego wykorzystał w znakomity sposób Piotr Przybylak, główkując prosto w światło bramki Fortuny, tym samym zdobywając w 38. minucie bramkę na 1-2 dla Samołęża. Przed końcem pierwszej połowy poważnego urazu doznał Sebastian Rosiński, grający w obronie, okazało się to na tyle poważne, że musiał opuścić boisko, jego miejsce zajął Błażej Mikołajczak.

Drugą część meczu zdominowali gospodarze, przejęli nasz 20-30 metr boiska i nie pozwalali nam wyjść z piłką „wyżej”. Bardzo groźne były też rzuty z autu, gdyż za każdym razem piłka lądowała w naszym polu karnym i robiło się gorąco. Lecz znów nasi obrońcy pokazali, ile znaczy dobra komunikacja między sobą i potrafili odpierać ataki Zielonejgóry. Efektem skutecznej obrony był wyprowadzony kontratak, gdzie po raz kolejny, mimo nasilającego się bólu, Mateusz Dylański pokonał bramkarza gospodarzy w 75. minucie. Wynik 1-3 pozwolił nam na spokojniejszą grę, już do ostatniego gwizdka arbitra. Sędzią tego wydarzenia był Grzegorz Wituski, dzięki jego doświadczeniu mecz przebiegał sprawnie, a co najważniejsze każdy zawodnik szanował się na boisku.

Kolejną drużyną na naszej drodze jest dotychczasowy lider – Górka Wronki, która póki co ma imponujący stosunek bramek strzelonych do straconych oraz komplet punktów. Mecz zostanie rozegrany w Samołężu 11 października br. Serdecznie zapraszamy również do odwiedzenia naszej strony na Facebooku (Grom Samołęż FanPage), gdzie znajdują się fotorelacje z każdego spotkania.

4. KOLEJKA
Górka Wronki – Sparta Kluczewo 8-4
Grom Binino – Płomień Kłodzisko 3-4
Pożarowo 2008 – Śródmieście Wronki 3-3
LZS Piotrowo – Płomień Łężeczki 1-3
Rudki Huby – Błękitni Zamość 0-3
Zieloni Ćmachowo – Iskra Biezdrowo 2-3
Fortuna Zielonagóra – Grom Samołęż 1-3
LN_4kolejka

Kliknij na zdjęcie, aby przejść do galerii
fortuna_grom

Moje Wronki - Mój Fyrtel - studio kreatywne